17 lutego 2008

[Mobile] Nihil "porządne" sub sole?

Jako umiarkowanie zadowolony były użytkownik SPV M3000 (znanym także jako Qtek 9100 i pod kilkunastoma innymi) w momencie jego padu (bezustanne wyłączanie się) i skończonej gwarancji (18 miesięcy! rozbój w biały dzień) postanowiłem poszukać jakiejś alternatywy. Jako osoba dość aktywna zawodowo, zabiegana, zapominalska nie mogłem sobie wyobrazić urządzenia bez wbudowanej wygodnej klawiatury i dotykowego ekranu. Jako zapamiętały gadżeciarz - nic gorszego niż to co miałem do tej pory.
Jako, że żaden z rodzimych operatorów w danym momencie nic sensownego nie proponował, a wkrótce kończyła mi się umowa postanowiłem po raz pierwszy kupić coś zwyczajnie w sklepie (na raty ofcoz) i abonament obniżyć do niezbędnego minimum.
Jako, że faworyzowany przeze mnie TyTN II nie był jeszcze dostępny (i nieprędko miał być) postanowiłem poszukać czegoś zupełnie innego. Mój wybór padł na Nokię, która akurat wtedy zalała rynek paroma obiecującymi cacuszkami. Pojawił się nowiuteńki (u nas) E90 Communicator i był już dostępny od jakiegoś niemalże identycznie wyposażony N95. Mimo, że pamiętając tragiczną jakość fotek SPVki kusiła mnie N95 (miałem nadzieję, że to 5Mpx da radę) i sporo niższa cena. Ale zacząłem czytać...
I co widzę? Telefon wyposażony w super oprogramowanie, organizery, pocztę, komunikatory, GPS ma tylko zwykłą, badziewną klawiaturę T9 i normalny statyczny ekran! To przeważyło szalę... Udałem się do sklepu i nabyłem E90. O wrażeniach za chwilę, najpierw trochę goryczy na systemy ratalne:
Otóż proszę bardzo - 0% jest dostępne, ale tylko na 10 miesięcy. No, ale mówię sobie - 300 PLNów miesięcznie to spory wydatek, spytam o raty na 30 i 20 miesięcy. Musiałbym być chory by się w nie pakować - musiałbym przepłacić odpowiednio 2k i 1k podczas okresu kredytowania! Trudno, jakoś przeżyję taką ratę.
Natomiast samo urządzenie niestety nie jest pozbawione wad - jest ciężki, głupieje rozpoznawanie numerów (zwłaszcza przy dodaniu numerów kierunkowych państw), brakuje dotykowego ekranu, moduł GPS jest straszliwie wolny, backup gubi pliki, świruje zmiana kart, zginęły mapy z Nokia Maps i nie chce ich za nic dociągnąć, wewnętrzny ekranik rysuje się klawiaturą i to chyba tyle.
Natomiast jest to najsolidniejszy telefon jaki miałem okazję mieć w ręku, twardy, porządnie pomalowany, nic nie trzeszczy (może poza klapką osłony karty microSD i po ostatnim upadku - klapką baterii), farba się nie wyciera (jak w N95 i np. Ericssonie P1). Klawiatura wewnętrzna jest REWELACYJNA! Bardzo wyraźne i świetnej jakości ekrany. Intuicyjna (zaskoczenie!) i dość prosta a jednocześnie rozbudowana obsługa i nawet brak dotykowego ekranu nie daje się bardzo we znaki - co prawda nie pogram już sobie w AoE, ale przeglądanie internetu (Firefox, rewelacja na komórki swoją drogą, strony praktycznie nie różnią się od tych oglądanych na PC - kłopoty są tylko z animacjami Flash i Shockwave) jest nawet dość wygodne.
Pomarudziłbym jeszcze na brak podświetlenia dżojstika i klawiszy po bokach dużego ekranu - co prawda można łatwo zapamiętać ich położenie, ale niesmak pozostał.
Ogólnie duży plus dla Nokii, niestety za wydanie tak paskudnie zmarnowanego potencjału N95 ode mnie wielki minus.

Brak komentarzy: